2012-12-09

WARSZTAT - Projekt "Kompresor" [3]

Tym razem na zakupy udałem się do miejscowego sklepu, ale też skorzystałem z Allegro.


Przybyło:
  • wyłącznik ciśnieniowy - presostat (4x G1/4, max 12 bar, 230V),
  • zawór zwrotny (G3/8, G3/8, 6mm - odprężnik),
  • odwadniacz - filtr (G1/4, 10μm).

Presostat w kompresorze odpowiada za włączanie i wyłączanie agregatu przy określonych wartościach ciśnienia. Przez niego przechodzi przewód elektryczny dochodzący silnika agregatu. Przy pustym zbiorniku presostat włącza agregat, który pracuje, aż ciśnienie w układzie osiągnie odpowiednią, nastawioną wartość. Po spadku ciśnienia w zbiorniku do pewnej określonej wartości, agregat zostania włączony, aż do ponownego napełnienia zbiornika. Wybrałem presostat produkcji włoskiej firmy NE-MA SpA, typ "mignon". Posiada on cztery złącza G1/4 oraz jedno 6mm służące do połączenia presostatu z zaworem zwrotnym. Fabryczna nastawa to: 5,9/7,9 bar (jest możliwość zmiany tych wartości). Jest to dobrej jakości produkt, kolejny bez którego się nie obejść. W sklepie stacjonarnym zapłaciłem 59zł, przez internet z przesyłką da się go kupić za 54zł. Na Allegro zdarzają się tańsze presostaty, ale zwykle są produkty dalekowschodnie, często posiadające tylko jedno wyjście G1/4 i nie posiadające wyjścia 6mm, czyli nie współpracujące z zaworem zwrotnym. Ewentualnie dość opłacalny wydaje się zakup całej baterii za równowartość około 90zł (presostat, regulator, zawór bezpieczeństwa, dwa manometry i dwie szybkozłączki do podpięcia węży), dedykowanej do kompresorów warsztatowych (produkt również raczej dalekowschodni). 


Zawór zwrotny, to element który zabezpiecza przed cofaniem się sprężonego powietrza ze zbiornika. Agregat lodówkowy jest w stanie wytworzyć ciśnienie ~10 bar, które samo w sobie nie jest dla niego szkodliwe. Część osób która wykonała "lodówkowce" twierdzi, że niektóre agregaty nie mogą się uruchomić powyżej pewnej wartości ciśnienia. Problem nie dotyczy wszystkich agregatów, więc wydatek niekoniecznie jest potrzebny, jednak ja mój kompresor chcę wykonać porządnie i dlatego zawór postanowiłem w układzie umieścić, tym bardziej że ze względu na dość małą butlę (2,4L) będę ją napełniał do 6÷7 barów. Najmniejszy z zaworów zwrotnych stosowanych w sprężarkach ma dwa króćce G3/8 i nie ma w związku z tym przesadnie dużych rozmiarów (jest dość rzadko spotykany, zwykle dostępne są z króćcami G3/8 + G1/2). Cena w sklepie stacjonarnym: 30zł.
Współpraca presostatu z zaworem zwrotnym polega na tym, że po wyłączeniu przez presostat agregatu po napełnieniu zbiornika, ciśnienie między zaworem, a agregatem zostaje obniżone i w związku z tym nie ma problemu z ponownym rozruchem.


Odwadniacz (dodatkowy), postanowiłem umieścić pomiędzy agregatem, a zbiornikiem. Jest to element dodatkowy, który nie był planowany i który nie jest niezbędny. "Nadprogramowy" odwadniacz/odolejacz, chcę umieścić za agregatem, by wiedzieć ile oleju jest przez niego tracone. Bez tego elementu wypluwany, czy to tracony w postaci mgiełki olej gromadziłby się w zbiorniku i ciężko byłoby ocenić skalę potencjalnego problemu związanego z koniecznością uzupełnienia oleju w sprężarce. Poza tym poprzez dwa odwadniacze (filtry) w układzie chcę zapewnić bardzo wysokie parametry czystości powietrza do malowania aerografem. Zakup okazyjny na Allego: 45zł (z przesyłką), nowy ~70zł. Produkt profesjonalny (przemysłowy) - CPP PREMA Kielce.

KOSZTY (!)

W tym miejscu, w związku z dodatkowym odwadniaczem (ale nie tylko), pojawia się problem z zamknięciem się w planowanej kwocie 300zł, a także z liczeniem poniesionych kosztów. Już teraz widać, że budżet zostanie przekroczony. Koncepcja wykonania kompresora w rozsądnej kwocie 300zł, oznaczająca w praktyce "jak najtaniej", ewoluowała w koncepcję wykonania kompresora "porządnie", czego (jak to zwykle bywa) tanio nie da się zrobić. Problem z liczeniem kosztów wiąże się z tym, że nie mogę z jednej strony realizować swojego projektu, a z drugiej liczyć koszty wirtualnego, najprostszego kompresora, którego być może dałoby się zrobić z najtańszych części (a z niektórych rezygnując) za 300zł. Dlatego od teraz będę zliczał wszystkie wydatki, by pokazać realne koszty projektu "porządny kompresor". Na początku faktycznie zakładałem że zmieszczę się w kwocie 300zł lub niewiele ją przekroczę, dlatego będę się nią dalej posługiwał jako kwotą odniesienia (z resztą na wielu forach tego rzędu koszty "lodówkowca" są przytaczane) i w związku z tym będzie dobrze widać o ile budżet został przekroczony. Na koniec zamieszczę tabelaryczne zestawienie wszystkich części wraz z ich cenami.

PLAN: 300,00zł
POPRZEDNIO WYDANO: 116,50zł 
TERAZ WYDANO: 134,00zł
POZOSTAŁO: 49,50

Dla zainteresowanych szczegółami poniżej zamieszczam instrukcje presostatu i filtra:




Pozostałe części relacji:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz