2016-02-21

WARZONE RESURRECTION - Bauhaus Etoiles Mortant


Kolejny oddział, tym razem panienki z Bauhausu. Za podstawowy kolor tym razem posłużył Ultramarine Blue (70.839) 2:1 z White. Następnie na całość Wash Ultramarine Blue 2:5 z wodą. Ciemniejsze miejsca Citadel Shade Drakenhof Nightshade. I rozjaśnienia White'm. Najwięcej głowiłem się nad buziami panienek, żeby można było odróżnić płeć figurek.. :) Myślę, że w miarę mi się to udało. Osobiście jestem zadowolony. Podstawki klasyczne - korek i trawka elektrostatyczna. 


 

Został do pomalowania jeszcze jeden oddział Etoiles. Zastanawiam się czy wyróżnić go tylko zmianą koloru emblematów Bauhausu na niebieskie, czy pójść jeszcze bardziej indywidualną drogą i zmienić odcień spodni i rękawic. Poniżej najładniejsza buzia z Gehenną i sierżantka, której próbowałem zrobić Ombre.. :) 

2016-02-14

WARZONE RESURRECTION - Bauhaus Hussars


No to zaczynam zabawę z nowym (starym) Warzon'em. Na pierwszy ogień - podstawowy oddział Bauhaus'u czyli Huzarzy. Są to moje pierwsze figurki w tej skali malowane farbkami akrylowymi. Nareszcie bez przeciągów.. :) Podkładu użyłem w spraju szarego Vallejo. Później bazowy kolor (Ultramarine blue) nałożyłem aerografem i nim też delikatnie wycieniowałem pancerze. W dalszej kolejności kombinacje washów i drybrushy w trakcie cieniowania. Długo zastanawiałem się nad podstawkami, uznałem, że ich ciemny kolor podkreśli tonację figurek. Wykonane standardowo z korka i trawki elektrostatycznej.  

2016-01-17

FOW - Panther D


Dzisiaj zamieszczam zdjęcia małego plutonu Panther D od Battlefront'u. Malowanie oscyluje wokół okresu late war i na pewno z takim przeznaczeniem będą wystawiane w rozpiskach do Flames of War. W stosunku do poprzednich prac, modulacja koloru bazowego została zrobiona wyraźniej, z uwagi na brak innych kolorów kamuflażu. Ponadto przy pomocy maskowania taśmą malarską uzyskałem rozgraniczenia między poszczególnymi płaszczyznami pancerza.


To moje trzecie z kolei modele czołgów w skali 1/100, z których jak do tej pory jestem najbardziej zadowolony. Napawa mnie to sporym optymizmem, przed malowaniem reszty mojej pancerki niemieckiej :). 

2015-12-01

FOW - Alternatywny model ARADO Ar-234B (1:144)


W przypadku braku dostępności modelu Battlefront'u lub po prostu chęci nabycia pomalowanego die-cast'a z przeszkloną owiewką (opcja dla leniwych), można pokusić się o zakup metalowego modelu francuskiej serii wydawniczej Atlas. Model aktualnie znajduje się w promocji sklepu Agtom (35 zamiast 40zł).

Atlas 1:144 Arado Ar-234B Blitz

2015-11-28

INNE - Black Friday 2015


Jestem trochę zaskoczony jak silnie Black Friday jest promowany w madiach i jak ostro wchodzi do sklepów zarówno stacjonarnych jak i internetowych. Niestety w większości przypadków szum ten nijak się ma do atrakcyjności rabatów i jeszcze pewnie sporo wody w Wiśle upłynie zanim dożyjemy uczciwych akcji tego typu. Co prawda nie w piątek, ale w ostatnią środę zapewniłem sobie iście czarnopiątkowe poprawienie humoru. Okazja trafiła się na forum Wargamera, gdzie na kilku kramikach pojawiła się atrakcyjna oferta wyprzedaży materiałów modelarskich, narzędzi i bardzo ciekawych modeli do Bolt Action firm Artizan, Die Waffenkammer, Blizkreig, które bardzo szybko się rozeszły. Jako, że sprzedawca był z Krakowa i zależało mu na czasie, szybko sfinalizowaliśmy transakcję.

W rączki wpadły mi cztery pędzle Winsor&Newton Series 7 Miniature (00, 0, 1 i 2), których zdroworozsądkowo nigdy nie zamierzałem kupować, a teraz będę miał okazję samemu przekonać się, czy faktycznie są takie och, ach, naj i wogle :). Za cztery zapłaciłem 84zł zamiast 121zł (wg krakowskiego sklepu "Szał dla plastyków", w którym zresztą przez poprzedniego właściciela zostały kupione). Do tego wyhaczyłem cleaner do aerografów Vallejo w dużej butli 200ml za 14 zamiast 26zł, thinner Vallejo 60ml - 10 zamiast 19zł, no i coś czego zawsze byłym bardzo ciekaw, ale jakoś nie mogłem zdecydować się na zakup - Mr.Surfacer 1200 wraz dedykowanym do niego thinnerem w dużej butli 250ml - za uwaga: 10+12zł zamiast 23+43zł. Za całość zapłaciłem 130 zamiast 232zł, a więc 44% taniej. Dla mnie był to świetny, iście czarnonpiąkowy deal, choć okraszony pewną zadumą nad faktem, że ktoś tak z dnia na dzień zmuszony był zrezygnować z hobby i spieniężyć swoje zasoby.

2015-11-23

FOW - StuG G Assault Guns / StuH 42


Po pierwszym moim poście dotyczącym Hornisów/Nashornów, który był lekkim falstartem pod kątem jakości zdjęć (już zostały poprawione), tym razem od razu zamieszczam porządne zdjęcia z naszego photobox'a (WARSZTAT - Photobox / Namiot bezcieniowy (DIY) [1], WARSZTAT - Photobox / Namiot bezcieniowy (DIY) [2]). Zostały one wykonane dość przyzwoitym aparatem kompaktowym SAMSUNG WB150F, który ma całkiem duże możliwości ręcznych ustawień, z użyciem oczywiście ministatywu. Oświetlenie to zimne (6000-7000K), białe diody z nie ma co ukrywać raczej niskiej półki - o nieznanym współczynniku odwzorowania kolorów (CRI), jednak moim zdaniem poradziły sobie całkiem przyzwoicie. 



Wszystkie modele są z Battlefront'u - pięć z pudełka GBX25 StuG G Platoon, jeden pojedynczy dokupiony i dwa z zestawu startowego Open Fire (jako StuH 42). Poniżej szczegółowe zdjęcia wszystkich ośmiu modeli:


Na końcu umieszczam bardzo fajne zdjęcie wykonane z góry - niestety z uwagi na budowę naszego photobox'a, cienie między modelami były nie do uniknięcia. Zapraszam do komentowania zarówno malowania modeli, jak i zdjęć.

2015-10-30

FOW - Sd.Kfz.164 Hornisse/Nashorn


UWAGA: Po prawie czterech latach funkcjonowania bloga BROTHERS AT WAR, w końcu dołącza do niego mój brat - klimoo :) [przyp. - badjaq]

Po bardzo długim odpoczynku od malowania, wracam do hobby od zera kompletując mój modelarsko-malarski warsztat. Na tapetę na razie idą Niemcy do Flames od War, czyli skala 15mm, a mam tego sporo do pomalowania. Po miesięcznym okresie prób, błędów i rozmaitych doświadczeń związanych z przyswojeniem obsługi aerografu i doboru kolorów, udało się stworzyć coś co nadaje się na publikację na blogu.

Poniżej prezentuję pluton battlefontowych modeli Hornisse/Noshorn (GE107) oraz krótki opis prac. Zdjęcia zostały wykonane w naszym photobox'ie (modele na razie jeszcze bez załogantów).

 

Na początek poszedł podkład Vallejo Surface Primer 73.604 - Ger. Dark Yellow, później delikatna modulacja farbą Vallejo Middlestone rozjaśnioną białym. Co do kamuflażu, to mój wybór padł na farby Tamiya XF-58 (Olive green) i XF-79 (Deck brown). Polecam je do aerografu, bo nie przytykają tak dyszy aerografu jak inne farby. Po kamuflażu nałożyłem kalkomanie na Vallejo Glossy varnish (z pomocą zestawu Microscale Set i Sol). Całość pokryłem Vallejo Satin Varnish i tak przygotowany model wykańczyłem filtrem Dark Yellow (Ammo) - jedna warstwa po całości oraz miejscowo NATO Wash (Ammo) i Streaking Grime (Ammo). Odrapania to Vallejo Black Grey. Gąąsienice to kombinacja kolorów i Pigmentów z White Spiritem - jestem zadowolony z efektu, bo weathernig nie jest przesadzony.

Najważniejsza sprawa, to dobór kolorów kamuflażu niemieckiej pancerki po '43. Polecam przede wszystkim jechać do sklepu modelarskiego i "przeczesać" półki z farbkami, odkręcić, zobaczyć, powąchać i porównać kolory, różnych producentów. Spędziłem dwie godziny w krakowskim Agtom'ie i nie żałuję, bo NARESZCIE jestem zadowolony z doboru farb.

2015-10-29

INNE - Promocja / wyprzedaż WZR / FOW / WARLORD GAMES na cdp.pl


Uwaga, jeszcze tylko dwa dni trwa promocja figurek i akcesoriów do Warzone Resurrection i artykułów do Flames of War. Trafiłem na to całkowicie przypadkiem i dzielę się informacją - ceny atrakcyjne, a do tego DARMOWA WYSYŁKA! Towar już trochę przetrzebiony, ale jeszcze sporo rzeczy jest. Można wyhaczyć figurki do FOW i zestawy farb od Battlfrontu za pół ceny (wychodzi ~5zł za farbkę). Wszystko działa - sam sprawdziłem.


WYPRZEDAŻ FLAMES OF WAR


PROMOCJA WARZONE RESURRECTION


W promocji jest też kilka rzeczy od Warlord Games:

PROMOCJA WARLORD GAMES

2015-03-01

WARSZTAT / FOW - Tokeny z kompozytu ALU-PE-ALU (DIY)


Dostępność zestawów kostek i tokenów od Battlefront'u jest niestety w Polsce bardzo słaba. Rok temu próbowałem nabyć najzwyklejsze gaming set'y - amerykański i niemiecki za pośrednictwem bielskiej Strefy, ale nie była ona w stanie ich od CDP sprowadzić. W końcu postanowiłem zrobić, je samemu, ale dopiero niedawno wszedłem w posiadanie materiału, który od jakiegoś czasu mocno mnie intrygował...

DIBOND, to nazwa handlowa kompozytowej płyty produkowanej od 1992 roku przez firmę 3A Composites. Oczywiście płyty tego typu aktualnie produkują różni producenci (w tym chińscy połowę taniej), ale nazwa "Dibond" przyjęła się do powszechnego użycia podobnie jak określenie "Adidasy" na obuwie sportowe. Standardowa płyta ma grubość 3mm i składa się z dwóch aluminiowych okładzin o grubości 0,3mm oraz rdzenia polietylenowego o grubości 2,4mm. Charakteryzuje się on dużą sztywnością (3mm odpowiada, 11mm PCV, 7mm pleksi, 2,4mm aluminium lub 1,7mm stali) estetyką (okładziny wykańczane są w różny sposób, zarówno chemiczno-mechanicznie, jak i lakierniczo) oraz odpornością na warunki atmosferyczne, dlatego znalazł szerokie zastosowanie w branży reklamowej (i tam należy go szukać).


Z internetu dowiedziałem się, że płyta jest łatwo obrabialna przy pomocy frezów, dlatego powinna bez problemu dać się ciąć przy pomocy tarczy z zębami wolframowymi do posiadanej przeze mnie mini piły tarczowej Proxxon'a, którą recenzowałem dwa lata temu (WARSZTAT - Sprzęt [11] - Mini piła tarczowa). Tracza z dwudziestoma zębami o średnicy zaledwie 50mm (Proxxon, nr art. 28017) radzi sobie z nią bardzo dobrze. Cięcie jest czyste i aby uzyskać naprawdę gładkie boki wystarczy jedynie lekko przeszlifować je papierem ściernym o gradacji 600/1200. Oczywiście na końcu trzeba jeszcze lekko stępić krawędzie aluminiowych okładzin.


Co prawda tokeny we Flames of War mają różne kształty, ale pasuje, by miały odpowiednie napisy. Aluminium jest miękkie, więc bardzo łatwo można je nabić przy użyciu znaczników literowych. Wielkość 3mm okazała się odpowiednia (polecam bardzo dobrej jakości znaczniki niemieckiej firmy Gravurem). Jak zwykle największym problemem jest w miarę równe nabicie liter, choć drobne niedoskonałości i brak idealnej powtarzalności dodaje uroku typowego dla hand-made'u.


Na razie wykonałem jedynie 'Dug in' token, który posiada nieskomplikowany prostokątny kształt. Co prawda przekonałem się, że bez problemu da się odcinać wąskie paski Dibondu (9mm), ale trudniejsze zadanie czeka mnie przy trójkącie i sześciokącie foremnym, choć największy kłopot będzie przy kole o średnicy 18mm, którego piłą tarczową przecież nie wytnę. Na chwilę obecną mogę już powiedzieć, że koncepcja się sprawdziła, a grubość 3mm (o 1mm grubsza niż oryginalne tokeny) jest bardzo praktyczna, bo dzięki niej łatwo chwyta się je palcami.

Na koniec chciałbym podziękować Cymkowi, który podał mi dokładne wymiary oryginalnych tokenów, do których nie miałem dostępu.

2015-02-14

INNE - Prosty sposób na rozwalające się podręczniki


Z trwałością klejonych podręczników różnie bywa, nawet te na pierwszy rzut oka porządne wydane potrafią gubić kartki. Jest bardzo proste rozwiązanie, które może nie jest jakieś odkrywcze, ale rozwiązuje problem definitywnie, a poza tym ciągle trafiam na ogłoszenia sprzedaży rozwalonych podręczników, więc może warto o nim wspomnieć. Wystarczy użyć dużego biurowego zszywacza i książka nigdy nie powinna się rozpaść. Ze zszyciem cienkich podręczników do FOW'a nie miałem żadnego problemu. Są różne wielkości takich zszywaczy, podobnie jak zszywek, których długość trzeba dobrać do grubości konkretnego podręcznika. Po zszyciu zszywki można zaklepać młotkiem na gładko.


Gorzej było ze znacznie grubszym mini podręcznikiem głównym. 15mm kredowych kartek to jednak trochę za dużo. Poradziłem sobie z tym w ten sposób, że otwory wywierciłem milimetrowym wiertłem (przy pomocy muliszlifierki i stojaka wiertarskiego Proxxon'a), a odpowiedniej długości zszywki zszywki zaklepałem młotkiem. Zszyłem go już jakiś czas temu (nie mam z tego zdjęć) i trzyma się świetnie. Po wierceniu otworów trochę średnio to wyglądało, dlatego grzbiet okleiłem białą okleiną.


Jeśli ktoś nie ma dostępu do takiego zszywacza w pracy, to warto popytać znajomych i poprosić o przysługę.