2012-08-18

WARSZTAT - Sprzęt [4] - Aerograf REVELL 39199 (Airbrush basic set with compressor)

Wreszcie nadszedł ten dzień, że doczekałem się aerografu (wiedziałem, że on kiedyś nadejdzie). Generalnie temat aerografu jest skomplikowany dla osoby nieobeznanej z tematyką, więc potrzebny był poważny research w internecie.  Niestety im więcej się czyta, tym człowiek więcej się zastanawia i ma coraz więcej wątpliwości...

Pierwszy wniosek jaki mi się nasunął (choć oczywiście zdawałem sobie z tego sprawę wcześniej) był taki, że komplet, czyli kompresor i markowy aerograf (podstawowy model), to koszt rzędu co najmniej 600zł. Kwota spora, zwłaszcza jednorazowo, a zakup "na raty" nie ma sensu, bo "do tanga trzeba dwojga", czyli i aerografu i kompresora. A pytań było wiele:
  • Jaki kompresor? (ze zbiornikiem wyrównawczym, czy bez, a może membranowy),
  • Jaki aerograf? (markowy, czy niemarkowy / jedno, czy dwu funkcyjny / dysza 0,2, 0,3, czy 0,5mm / dysza z gwintem, czy bez / zbiornik 2, czy 5 ml / zbiornik dolny, czy górny).
Pogłębiając wiedzę i konfrontując ją z moimi preferencjami dochodziłem do następujących wniosków:

pod względem technicznym:
  • Kompresor raczej ze zbiornikiem wyrównawczym, gdyż oferuje on stabilne i regulowane parametry sprężonego powietrza. Jest podobno dość głośny, co prawda dzięki zbiornikowi nie pracuje cały czas, ale z malowaniem po nocach może być problem. Ciekawy jest też cichy kompresor membranowy polecany w cyklu SPIM na stronie www.cytadela.pl - Atlantis PT350 - jednak nie ma ani zbiornika, ani odwadniacza, oraz możliwości regulacji ciśnienia. Generalnie wybór jest bardzo duży i ciężko na coś konkretnego się zdecydować. (tak czy inaczej koszt ~300zł).
  • Aerograf dwufunkcyjny, bo brak sterowania ilością podawanej farby w trakcie malowania to jednak spore ograniczenie możliwości (koszty ).
  • Dysza - moim zdaniem bez większego znaczenia dla początkującego. 0,3 mm wydaje się dość uniwersalna przy malowaniu małych modeli / figurek, średnich jak i ewentualnie elementów makiet (koszty , kilka dysz w komplecie - koszty ). 
  • Aerograf markowy. Do markowych modeli aerografów zwykle można dokupić dyszę i iglicę o innym rozmiarze (później), są także dostępne części zapasowe (koszty ).
  • Dysze z gwintem podobno mogą się ukręcić. Nie wiem czy tak jest, ale jeśli są aerografy z dyszą bez gwintu, to chyba lepiej właśnie taki wybrać bo nie ma się co ukręcić (koszty ).
  • Zbiornik - w moim przypadku będą przeważać raczej niewielkie prace więc mały zbiornik to nie problem. Aerograf z dużym zbiornikiem może być też mniej poręczny w precyzyjnych pracach. Większy zbiornik na pewno wpływa także na większe zużycie farby (więcej zostaje na ściankach, zwłaszcza jeśli jest gęsta). Większy kłopot to także zapewne zmiana koloru. Zbiornik raczej górny - farba spływa grawitacyjnie, łatwo będzie zużyć ją do końca i kontrolować poziom farby w zbiorniku, no i nie będzie zawadzał o biurko (koszty ).
  • Dodatkowe wyposażenie często jest konieczne. Większość aerografów sprzedawana jest bez wężyka i szybkozłączki. Bez szybkozłączki można się obejść, ale bez wężyka nie za bardzo (koszty ).
pod względem finansowym:
  • zestaw "Maxi", czyli kompresor ze zbiornikiem oraz super aerograf - jednorazowo ~1000zł (odpada),
  • zestaw "Midi", czyli kompresor ze zbiornikiem oraz markowy aerograf (podstawowy model) - jednorazowo ~600zł (nie uśmiecha mi się),
  • zestaw "Mini", kompresor (???) + aerograf  (???) o rozsądnych możliwościach za rozsądne pieniądze (możliwie jak najmniejsze), przy czym możliwie markowy, bo chińszczyzny nie lubią (może być używany).
  • zakup na raty odpada, bo chcę od razu móc malować.

Pod względem finansowym wybrałem opcję "Mini" - czyli nie wiadomo co konkretnie, ale za jak najmniejsze pieniądze, z uwzględnieniem jak największej ilości wyżej wymienionych aspektów technicznych. Doszedłem do wniosku, że jestem początkujący i na starcie zadowolę się w ogóle możliwością malowania aerografem (choćby prostym), zamiast pędzlem. Na bardziej zaawansowany sprzęt przyjdzie jeszcze czas.

Szczegółowe prześledzenie ofert na Allegro zaowocowało znalezieniem ciekawego zestawu firmowanego marką REVELL, do której mam zaufanie z racji sporej ilości sklejonych w przeszłości modeli tej firmy. Oczywiście koncepcji było kilka, a ta na którą się zdecydowałem była obarczona pewnym ryzykiem - przedmiot był używany, choć podobno jedynie w "celu sprawdzenia" oraz ze względu na specyfikę nie wiadomo było jak dokładnie działa i czy się sprawdzi. Zdecydowała cena - UWAGA! - 159zł (już z dostawą) oraz profesjonalny filmik prezentujący możliwości tego sprzętu, który można znaleźć tutaj.

AEROGRAF REVELL 39199 (Airbrush basic set with compressor)

W skład zestawu mieszczącego się w zgrabnej walizce wchodzi:
  • aerograf z dyszą 0,3mm oraz górnym zbiornikiem na 2ml farby,
  • kompresor membranowy z 3-stopniową regulacją wydajności, będący równocześnie stacją dokującą (podstawką pod aerograf),
  • zasilacz, przewód powietrzny, kluczyk do rozkręcania,
  • dwie farby akrylowe, rozcieńczalnik i płyn do czyszczenia, dwa szklane słoiczki, 2 pipety.
Zestaw ten dla firmy REVELL przygotowała niemiecka firma G-MATE Spray Technology GmbH, która sprzedaje zarówno kompresory, jak i aerografy modelarskie pod swoją marką, ale w Polsce jest w zasadzie nierozpoznawalna (nigdy o niej nie słyszałem). W każdym razie można uznać, że nie jest to chińszczyzna.

Aerograf

Wygląda bardzo ładnie i jest dobrej jakości. Dysza nie posiada gwintu, konstrukcja jest analogiczna jak w aerografach amerykańskich firm Badger / Paasche. Prawdopodobnie nie będzie problemu z dokupieniem nowego zestawu dyszy + iglicy. Aerograf jest jednofunkcyjny, ale ze względu na specyfikę działania zachowuje się jak dwufunkcyjny. Otóż cechą charakterystyczną jest to, że po włączeniu kompresora, powietrze cały czas przepływa przez aerograf (w "normalnych" aerografach należy nacisnąć przycisk, aby uruchomić przepływ). Przycisk jedynie możemy odchylić płynnie do tyłu cofając iglicę i dozując ilość podawanej farby. Ciekawe rozwiązane. Aerograf podłączony do innego kompresora też będzie cały czas to powietrze przez siebie przepuszczał, więc praca z innym kompresorem wydaje się możliwa, choć może zachodzić konieczność ustawienia niskiego ciśnienia (~1 bar). Aerograf nie ma blokady maksymalnego odchylenia iglicy, czyli przycisk sterujący można odchylić maksymalnie do tyłu, cofając iglicę maksymalnie do tyłu, co powoduje podanie maksymalnej ilości farby do strumienia powietrza.

Kompresor

Kompresor jest cichy, zwłaszcza na najniższym "biegu", ale i na najwyższym nie jest źle. Generalnie jest to coś w rodzaju pompki powietrza do akwarium - natężenie dźwięku i odgłos jest właśnie do niej podobny. Prawdopodobnie przepływ powietrza przez aerograf zachodzi ze względu na specyfikę działania tego sprzętu. Obawiam się, że nie da się go zastosować z innym aerografem, w którym przepływ uruchamia się przez wciśnięcie przycisku, bo może to grozić uszkodzeniem kompresora (ze względu na brak ujścia powietrza). Podczas pracy nagrzewa się i ulotka zaleca maksymalny czas pracy 15 minut. W takich przypadkach standardowo stosuje się cykl 1:1, czyli 15 minut pracy / 15 minut przerwy. Podejrzewam, że na najniższym biegu można ten czas trochę wydłużyć. Rozbieranie nie jest zalecane przez producenta, wiec nie wiem czy da się poprawić chłodzenie np. przez dodanie jakichś radiatorów, etc. Co ciekawe nigdzie nie widzę wlotu powietrza, więc rozbieranie jest dość ryzykowne. Z drugiej strony jest poręczny, estetyczny i działa, więc nie ma co kombinować :). Posiada otwór służący do umieszczenia w nim aerografu pod czas przerwy w pracy - bardzo praktyczne rozwiązanie. Dla porównania dodam, że membranowy aerograf o którym pisałem wcześniej (Atlantis PT350), ma cykl pracy 30 min, a należy go już traktować jako sprzęt profesjonalny - metalowa obudowa pełniąca funkcję radiatora. Widocznie taki urok "membranowców", ale zaletą jest ich względnie cicha praca.

Dodatki

Przewód powietrzny - bardzo sztywny i utrudniający pracę, a do tego niezbyt długi. Dokupiłem bezbarwny wężyk firmy CELLFAST o śr. 6mm w sklepie ogrodniczym - jest dużo lepszy, bo jest dużo mniej sztywny. Szybkozłączek brak, więc wężyk trzeba każdorazowo nasuwać. Zasilacz sieciowy - niezbędny, pipety - przydatne, farby - nie.

Stan: używany (czyli ryzyk-fizyk)

Zestaw był używany i choć pisało, że niby w celu sprawdzenia, to chyba jednak był użyty kilka razy normalnie. Świadczyć może o tym choćby ilość pozostałej farby w dwóch pojemnikach wchodzących w skład zestawu oraz ogólna czystość sprzętu. Po dokładnym przyjrzeniu się aerografowi i próbie rozebrania okazało się, że nie jest dobrze. Iglica okazała się lekko zagięta na końcu. Przy użyciu bardzo drobnego papieru ściernego udało się ten zadzior zlikwidować. Po szlifowaniu trzeba było zapewnić dobre dolegania iglicy w gnieździe dyszy, co udało się wykonać dociskają i kręcąc iglicą w miejscu osadzenia w dyszy z odrobiną pasty polerskiej. Większym problemem było to, że poprzedni właściciel nie wyczyścił aerografu z farby akrylowej, a ta zasycha niestety na kamień. Przez to dysza utkwiła w nakręcanej obsadzie (tej którą odkręca się kluczykiem) i za nic nie chciała się dać wymontować. Nie pomagało moczenie we wszystkim co w domu miałem - od nitro po zmywacz do akryli. I tutaj okazało się, że popełniłem duży błąd, bo próbowałem wyciągać dyszę małymi kombinerkami. Chwyciłem ją za tylny stożek lekko uszkadzając powierzchnie od ząbków kombinerek, a ta część dyszy służy do szczelnego połączenia z korpusem w którym znajduje się komora z farbą (połączenie stożkowe uszczelniające się od docisku). I to nie pomogło, w każdym razie jakoś udało mi się to rozłączyć, ale uszkodzenie tej powierzchni, mimo szlifowania papierem i docierania przy użyciu pasty polerskiej skutkuje tym, że to połączenie nie zawsze jest szczelne i przedostaje się nim powietrze do zbiornika z farbą (bąbelki). Nie zauważyłem, by wpływało to na samo malowanie, ale muszę mocno skręcać kluczykiem aerograf, by te bąbelki w zbiorniku na farbę ograniczyć do minimum. Prawdopodobnie będę musiał za jakiś czas kupić nową dyszę, a najlepiej nowy komplet dysza + iglica (~40zł), ale tak jak pisałem powinny pasować części zamienne firmy Badger / Paasche.

Podsumowanie

Zakup uważam za udany, bo za niewielkie pieniądze (159zł!) dostałem bardzo poręczny (nie zajmujący wiele miejsca), dobrej jakości (markowy) zestaw o całkiem przyzwoitych możliwościach (regulacja ilości podawanej farby). Regulacja kompresora w zakresie trzech "biegów" w zupełności wystarcza. W ogóle dobrze że jest, ale nawet jeśli by jej nie było, to też dało by się malować. Aerograf jest porządnie wykonany, ale szkoda, że nie udało się rozmontować go bez uszkodzenia dyszy. Uszkodzenie igły udało się usunąć bez powikłań, aczkolwiek pewien niesmak pozostaje, bo wystarczyło by poprzedni właściciel porządnie wyczyścił aerograf po użyciu...

Równocześnie na allegro był wystawiony taki sam zestaw, ale nowy i z lekko uszkodzoną walizką za 250zł + koszty przesyłki. Cena nowego zestawu za granicą to ~100 euro.



11 komentarzy:

  1. Witam, czy udało Ci się gdzieś dostać komplet dysza+igła który by pasował do tego aerografu ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam! Ciekawe że po trzech latach od opublikowania postu nagle pojawiają się w temacie aż dwa komentarze. Fajnie, że ktoś to w ogóle czyta :).
      Co do dyszy i iglicy, to nie próbowałem kupić, w ogóle mało nim malowałem, ale cały czas go nadal posiadam. Też macie te zestawy? Wydaje mi się, że trzeba szukać konkretnie dyszy i iglicy do tego zestawu, bo nigdzie nie znalazłem informacji o zamienniku. Przykładowo dysze do aerografów Passche VJR/VSR (które posiadam), mają identycznej budowy bezgwintowe dysze, ale mniejsze. Od Revell'a ma długość 14mm, a od wyżej wymienionych jakieś 10,5mm (ta sama geometria, ale proporcjonalnie mniejsze). Na niemieckiej stronie Revell'a jest do kupienia dysz i igła osobno oraz cały komplet, ale nie tanio (20, 18 i 45 Euro). Co ciekawe o rozmiarze 0,5mm, a nie 0,3, co jest trochę dziwne. Aktualnie jest na Allegro ten zestaw za 299zł (nowy).

      Usuń
    2. Witam! Czytam oczywiście :P Aerograf ten zakupiłem żeby poćwiczyć i wdrożyć się w malowanie. U mnie właściwie to uszkodzona jest tylko iglica(pokrzywiona) i niestety strumień farby nie jest taki jaki być powinien, porozsyłałem kilka zapytań z wymiarami dysz i jak tylko się coś dowiem to dam znać co i jak. Aerograf ten ma standardowo dyszę 0.5.

      Usuń
    3. Chyba znalazłem: dł. 14,40mm średnica w najgrubszym miejscu 4,68mm. Taka dysza jest w aerografach: AB-116A DU-68AK,AB-182,AB-183,AB-116B. Na allegro w tej chwili są za 20 zł w komplecie z igłami 0,3 0,5 0,8. Zakupię i dam znać jak przyjdzie, pozdrawiam

      Usuń
  2. no właśnie, udało się? :) btw bardzo pomocny i konkretny wpis!

    OdpowiedzUsuń
  3. super! to proszę o info czy to działa i najlepiej linka do aukcji z tą igłą. Też używam tego revella żeby wdrożyć się malowanie i sprawdzić czy mi to w ogóle wychodzi i póki co jest całkiem nieźle ;)
    przepłaciłem w sumie troche z ebaya uk, ale zabawa przednia, więc warto było. Też lekko wygięła mi się igła. W perspektywie chciałbym wymienić aerograf na taki z większym zbiornikiem i mniejszą dyszą, ale nie wiem czy jakiś będzie pasował, bo sprzęt ten działa w dość specyficzny sposób

    OdpowiedzUsuń
  4. a i szukam też plecionego węża o którym piszesz w recenzji, ale nigdzie nie mogę znaleźć. Znasz jakiś sklep internetowy czy fizyczny? (w LM, Castorama i Praktiker nie ma)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sorry za tak późną odpowiedź - nie zauważyłem pytania. Wężyk który ja zastosowałem jako zamiennik, to taki przeźroczysty, elastyczny wężyk do kontaktu z żywnością. W marketach są one nawinięte na szpule zwykle obok takich zbrojonych do sprężonego powietrza. Nie jest zbrojony, ale ścianki ma dość grube, więc wytrzymuje. Jest dużo wygodniejszy bo dużo elastyczniejszy od tego z zestawu, no i można sobie kupić dłuższy odcinek

      Usuń
  5. Zakupiłem ten komplet, z wpisu powyżej i pasuje jak oryginalny, poza tym że jest iglica za długa i nie można zakręcić obudowy(trzeba skrócić). Zamówiłem dyszę 0.3, fabrycznie jest 0.5

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za informację! Czyli dla ścisłości - dysze od modeli AB-116A DU-68AK,AB-182,AB-183,AB-116B pasują do tego revella (?)

      Usuń
    2. Tak, dysze pasują. Iglice trzeba skrócić. Koszt to 20zł + przesyłka. Można kupić dysze 0.3; 0.5; 0.8. W standardzie jest 0.5. Iglica jest grubsza, co za tym idzie nie uszkodzi się tak łatwo jak ta oryginalna revell'a.

      Usuń